Przekazała Ronna Herman
Umiłowany mistrzu, my, posłańcy i służebnicy Boga Ojca Matki, jeszcze raz bijemy w dzwony i wzywamy Was, wszystkie potężne siły zastępów Światłości, łączcie się i jednoczcie! Was, którzy przez niezliczone wieki byliście rozproszeni w całym wszechświecie, a teraz zgromadziliście się na błogosławionej planecie Ziemi, aby się pomóc narodzić nowej erze i nowej rzeczywistości.
Sami sobie stworzyliście i rozbudowali poczucie oddzielności, oddając swoją moc tym, co wzrośli w siłę metodą „dziel i rządź”. ICH CZAS JUŻ PRZEMINĄŁ, Ukochani moi! Nadeszła pora, aby każdy z Was znów stał się panem swojej niższej natury oraz rozpoczął proces ponownego jednoczenia miriadów cząstek własnego ja w wehikuł Światłości, harmonijny i pełen miłości. Musisz sobie przywrócić łączność i harmonię z ciałem mentalnym. Musisz odzyskać świadomość, że w Twoim własnym mózgu zawiera się ośrodek mądrości i mocy, doskonały i w pełni funkcjonujący, a znany jako święty umysł. Musisz wyciszyć i odnowić swoją naturę emocjonalną, ześrodkować ją w solarnym ośrodku serca. Potwierdzenia własnej wartości, miłości, poczucia sukcesu oraz prawdy musisz przestać szukać na zewnątrz, poza sobą. To w Tobie samym zawiera się wszystko, co niezbędne do utwierdzenia się w świadomości duchowej, do szczęścia, obfitości i wreszcie, o tak, do wznoszenia się w wyższe wymiary istnienia. Masz w sobie swoją własną Boską OBECNOŚĆ JAM JEST, masz także zindywidualizowaną świadomość własnej Boskości. Nie gdzieś hen, na wysokościach, ale w sobie.
Niejeden z Was, ulegając wpływom egotycznego ciała pragnieniowego, rozmiłował się poczuciu władzy i posiadania. I owszem, przybyliście na tę piękną planetę Ziemię jako współtwórcy, ażeby móc budować, udoskonalać i cieszyć się królestwem materii. Jednakże gdzieś na tej drodze wpadliście w pułapkę własnych dokonań i umiejętności – i do tego stopnia utknęliście na etapie posiadania i gromadzenia dóbr materialnych, że stały się one dla Was miarą miłości i sukcesu! Uroiliście sobie, że mając wystarczające wpływy i władzę, tym samym będziecie godni miłości albo że skarbiec pełen bogactw i wszelkiego dobytku zapewnia człowiekowi podziw i szacunek. Tymczasem wprawdzie angażowanie całej energii w tego rodzaju zewnętrzne przejawy Twej wartości daje Ci chwilowe zadowolenie, ale i zarazem przyprawia o bezustanną frustrację i niedosyt. A co będzie, kiedy odbiorą Ci władzę i majątek? Co poczniesz, jeśli utracisz dobytek? Z czym będziesz się wówczas utożsamiać? Czy wtedy nie stracisz wszystkiego, co w Twoim pojęciu stanowi o tym, kim i czym jesteś? I więcej, z tej właśnie przyczyny tak wielu traci wszelką chęć do życia, a niektórzy posuwają się nawet do samobójstwa! Jako że w swoim mniemaniu zostali pozbawieni wszystkiego, co kochają i cenią, a w tym poczucia, że zasługują na miłość i poważanie.
Trzeba się skupić na świecie wewnętrznym, na sanktuarium Duszy. Zarówno dusza, jak i ciało fizyczne, a przede wszystkim umysł, funkcjonują zgodnie z własnymi rytmami, mają swój własny porządek i cel. Duszę całkowicie pochłania dążność do o-Świec-enia, umysł skupia się na zdobywaniu i przechowywaniu informacji, podczas gdy ciało fizyczne zapamiętale oddaje się doznaniom zmysłowym. Ludzkość podlega nieustannym, cyklicznym procesom rozwoju, a po nich okresom stagnacji i rozkładu, które przygotowują warunki do nowego etapu wzrostu i ekspansji. Mistrz zwraca się ku swemu wnętrzu i tam odnajduje możliwości lepszego, szczęśliwszego życia, podczas gdy dusze nieprzebudzone tylko rozglądają się wokół siebie w poszukiwaniu bodźców życiowych i zadowolenia poprzez przyjemności zmysłowe oraz posiadanie dóbr materialnych. Człowiek upatrujący miłości gdzieś poza sobą i rzutujący ją na zewnątrz jest zawsze bezbronny, narażony na zranienie i wiecznie potrzebuje samopotwierdzenia ze strony kogoś lub czegoś. Wraz ze świadomością miłości, która płynie z wewnętrznego źródła i którą ogarniasz to, co na zewnątrz, płynie niewyczerpany strumień pewności siebie i samoakceptacji. Taka miłość pragnie ciągle wzmagać swoje błogie poczucie jedności i harmonii z wszechstworzeniem i promieniować nimi na świat.
Miłość jest istotą, esencją wszechstworzenia. Miłość zawiera się w diamentowych cząstkach Światła, jakie tryskają z ośrodka serca Najwyższego Stwórcy wielkimi strumieniami kosmicznej substancji życiowej – Stwórcy nieustannie pragnącego doświadczać SAMEGO SIEBIE coraz to bardziej i więcej. Owa kosmiczna substancja życiowa lub diamentowe cząstki elementarne są błogosławionym darem, przeznaczonym do użytku całego stworzenia, na wszystkich jego poziomach, od najwyższego, najpotężniejszego, do najniższego, skrajnie ograniczonego – ale pod pewnymi warunkami! Wyrażanie własnego jestestwa, jedynego wszak w swoim rodzaju, stanowi prawo Ci przyrodzone, o ile działasz z miłością i współtworzysz w harmonii z Boską matrycą, która zawsze pozostaje doskonale zgodna ze wszechogarniającym planem Stwórcy. A więc, mój kochany, jak dalece Twoje dzieła rodzą się z miłości i stanowią jej wyraz? Jaką świątynię stworzyłeś swojej duszy? A może utożsamiasz się jedynie z ciałem, może nieustannie się osądzasz, skupiając się na samych niedoskonałościach i porównując się z innymi? Taka wieczna walka z sobą - takim, jaki jesteś - przynosi Ci tylko nieuchronną klęskę oraz umacnia Cię w wypaczonym stosunku do siebie (w wiecznej huśtawce miedzy samouwielbieniem a nienawiścią do siebie, przez co się pławisz we frustracji, pastwisz nad sobą i grzęźniesz w niedoli, w której sam siebie pogrążasz. Czy właśnie tak jest z Tobą? Jaki świat sobie stworzyłeś z pomocą myślokształtów, którymi bezustannie promieniujesz? Jaki przykład dajesz swoim bliskim, małżonkowi, małżonce, partnerowi, partnerce, dzieciom i innym ukochanym? Czy emanuje z Ciebie duma z tego, kim jesteś w swojej najgłębszej jaźni, czy emanujesz świadomością bezcennego daru, jakim jest życie? Czy służysz dobrym przykładem, dążąc do udoskonalania miriadów aspektów samego siebie?
Niezależnie od tego, jakie masz stanowisko, w jakim znajdujesz się położeniu czy okolicznościach życiowych, przed Tobą, tak jak przed każdym z Was, otwiera się ścieżka złotych możliwości, ofiarująca złotą sposobność, która Ci pozwoli stać się panem własnej mocy, czerpać ze źródła tworzenia, ujawnić liczne uśpione talenty i umiejętności, dotąd ukryte w głębi banków pamięci. No i teraz jesteśmy tak blisko, jak nigdy przedtem, aby obserwować, pomagać, zachęcać, czynić cuda, wygładzać przed Tobą ścieżkę oraz wspierać Cię w dążeniu naprzód i wzwyż.
Pora, abyście wszyscy, mężni szafarze Światłości, zerwali i przekroczyli granice dyskryminacji, bezsilności i ograniczeń. Kobiety Ducha, ślemy Wam wyzwanie: niech każda z Was będzie światłem przewodnim i władczynią świecącą przykładem mężczyznom. Błagamy Was, mężowie dzielni i prawi, bądźcie również tak współczujący, żeby kobiety mogły się na Was wzorować. Chodzi nam o zatarcie i zniesienie granic pomiędzy Wami, o to, abyście sobie wzajemnie przekazywali i przyjmowali dary i przymioty właściwe każdej płci – abyście przyswajali sobie energie płci dotąd przeciwnej, tak bardzo potrzebne Waszym ciałom mentalnym i emocjonalnym. Prawdziwość, autentyczność każdego z Was zależy od osiągniętego poziomu świadomości, od stopnia, w jakim asymilujecie kosmiczny dar świadomości Boskiej. Pozyskaną wiedzę najpierw należy sobie przyswajać, a następnie udowodnić, że się potrafi żyć zgodnie z tym poziomem mądrości. To Twoje własne Ja wyższe i własna Obecność Boska osądza, jak dalece jesteś gotów i chcesz się wznosić po spirali inicjacji. Uprzedzaliśmy, jak samotna i niezależna od wszelkiej religii jest ścieżka tak zwanego w-niebo-wstępowania, czyli wznoszenia się na wyższe poziomy świadomości. Wznosisz się, przechodząc przez inicjacje zaprojektowane indywidualnie, tylko dla ciebie, bo nikt inny nie jest taki jak Ty. A jednak, mój skarbie, każdym swoim najmniejszym postępem, każdą zdobyczą duchową, nawet bardzo nieznaczną, kolejnym krokiem dalej na wąskiej ścieżce mistrzostwa, wraz z sobą pociągasz wzwyż także całą ludzkość! Proces, przez który właśnie przechodzisz, czyni Cię jedynym w swojej esencji, lecz jednym ze wszechistnieniem.
Jednym z najcudowniejszych darów, jakie Ci przypadną w udziale, kiedy wejdziesz na ścieżkę w-niebo-wstępowania, jest możność przeżywania stanów błogości-szczęśliwości, dostępnych w wyższych wymiarach. Kto ich raz zazna, ten już doświadczył przebłysku prawdziwego stanu istnienia i odtąd już zawsze do nich dąży. Gdy tylko diamentowe cząstki elementarne Boskiej świadomości w dostatecznej mierze wypełnią Ci święte serce, Umiłowany, błogie stany szczęśliwości będą Cię ogarniać coraz częściej. Wtedy odczujesz pełnię i narastającą potęgę miłości, tak bezgranicznej, że od nadmiaru tego Boskiego eliksiru życia serce mało Ci nie pęknie! Stany te mogą się pojawiać podczas medytacji, szczególnie medytacji w kryształowej piramidzie. Jednakże celem najwyższym powinno być doznawanie błogości-szczęśliwości w życiu codziennym, w działaniu. Oto co znaczy „być na tym świecie, ale nie z tego świata”. Wypełniając codzienne obowiązki, wyobrażaj sobie, że anioł stróż siedzi Ci na ramieniu i trwaj ześrodkowany w świętym sercu, tak abyś był ciągle świadom tej iskry Boskiej Miłości-Światła, która w Tobie goreje. Zdobywszy tę umiejętność ,znajdziesz się na prostej drodze do stworzenia sobie własnego raju na Ziemi.
Prawo koła gwarantuje, że stereotypy wibracyjne, jakie wysyłasz w świat, muszą do Ciebie powrócić wraz z falą nagromadzonej i tak samo nacechowanej energii (albo z falą wibracji tego samego rodzaju). Stanowisz centrum wiru energii krążącej okręgiem lub pętlą wibracji, które wysłałeś w świat materialny przez swój ośrodek mocy solarnej. Spot słoneczny to nader trafna nazwa, ponieważ podobnie jak Ziemia i ludzkość dostają energię kosmiczną od Słońca swego układu słonecznego, tak też i każdy z Was emanuje energią siły życiowej przez własny ośrodek mocy solarnej. Przez chwilę popatrz na siebie jako na centrum własnego świata. Jesteś w nim źródłem mocy, a myśli, działania i intencje, których energią promieniujesz, płynąc zataczają krąg w kształcie pętli, zaś po drodze energia ta przyciąga i łączy się z sobie podobną. Tym sposobem owa energia potęguje się i przejawia w świecie przyczyny i skutku –tym samym umacniając Twój obraz rzeczywistości. Ciało wchłania pewną część tej energii, co – w zależności od rodzaju jej wibracji - przyczynia Ci bólu i cierpienia albo radości i błogosławieństw. Kolejna jej część płynie do tyłu i tam tworzy drugą pętlę znaku nieskończoności. I, ostatecznie, pozostałość wibracji energetycznych o wyższych częstotliwościach stopniowo wnika w Twoje osobiste koło stwórcze. W ten sposób skażona energia negatywna stale się powiększa i zacieśnia wokół Ciebie niczym „mury” Twego prywatnego więzienia, podczas gdy energia pozytywna ciągle buduje i umacnia Twój wehikuł Świetlny oraz wciąż się poszerzającą samoświadomość, świadomość ogromnego Ja. Czy nie zapewnialiśmy Was, że przyszliście na Ziemię jako współtwórcy, władający Boską mocą?
Do Boskiego projektu przyszłości ludzkości i Ziemi, który właśnie powstaje, każdy z Was może wnieść coś osobistego i niepowtarzalnego. Dostałeś od Stwórcy dar nadzwyczajny, niesłychany przywilej – możesz współuczestniczyć w kreowaniu własnego przeznaczenia! Każdy z Was ma w sobie potencjał stania się śmiertelnikiem w blasku chwały! Ludzie przeistaczają się w śmiertelników uduchowionych, przenikniętych Duchem, co im zapewnia status nieśmiertelności. Jesteś wielofasetowy/ Multi-aspektowy/ wielopostaciowy, Twoja świadomość operuje na tylu poziomach, że obecnie nie zdołałbyś nawet tego pojąć! Jesteś nieśmiertelną Duszą posługującą się śmiertelnym umysłem i ciałem. Przechodzisz teraz przez proces poszerzania się świadomości i napełniania Światłem.
Nadszedł czas, żebyś wysunął się na prowadzenie, zajął stanowisko, czas, by Cię usłyszano. Zacznij stąd, gdzie jesteś – ze swego najwyższego poziomu rozumienia, spoglądaj oczami miłości, czuj sercem pełnym współczucia i działaj, kierując się rozumem nieprzesłoniętym poczuciem winy, lękiem ani osądzaniem - oto jak odnajdziesz własną prawdę. Oto jak Twój świat i rzeczywistość wypełni bezbrzeżna miłość, radość i obfitość. Oto droga mistrza, droga prawdy, droga powrotna do domu.
Jesteś Światłem przewodnim, Umiłowany, choć nawet sobie nie wyobrażasz potęgi, jaką się stajesz. Wy, nowi służebnicy świata, współtworzycie nowy mózg, nową świadomość, która powoli przenika starą świadomość zbiorową trzeciego i czwartego wymiaru, przemieniając wibracje energetyczne jej poglądów, co pomaga ludziom uwalniać się od głęboko zakorzenionych lęków, poczucia wstydu, bezwartościowości, winy i ubóstwa. Kiedy poszerzasz swoją świadomość, przyswajasz sobie wibracje wyższych wymiarów oraz podejmujesz zobowiązanie życia zgodnego z własną prawdą, tak jak ją pojmujesz, tym samym współstwarzasz system poglądów świadomości zbiorowej o wyższych, wysubtelnionych częstotliwościach wibracyjnych. Łączą się one z innymi wibracjami wyższymi i wspólnie emanują w świat przyczynowo-skutkowy wibracje Światła-Miłości. Łączenie sił z ludźmi sobie podobnymi stwarza efekt synergetyczny, dzięki któremu rosną one w tempie geometrycznym, tak że nowa wysubtelniona świadomość zbiorowa zatacza coraz to szersze kręgi.
Szanujemy Cię za Twoje męstwo. Zdajemy sobie sprawę, jak długą i mozolną drogę przebyłeś. Zdradzimy Ci jednak, miły przyjacielu, że czas udręki i cierpień stopniowo odchodzi do przeszłości, że stają się one tylko zwietrzałym, blednącym wspomnieniem. Czas cudów jest już w zasięgu ręki. Dzień po dniu eliminujemy coraz więcej energii ograniczających nasze wzajemne kontakty i rozpuszczamy coraz więcej negatywnych wibracji, jakie się kłębią w eterze. Zapewniamy, że już niedługo wszyscy dostrzeżecie jakieś potwierdzenie wielkości nadchodzącej epoki. I bez najmniejszych wątpliwości rozpoznacie swój wkład w tę jej wspaniałość. Byłem z Tobą, kiedy przed wiekami wieków stawiałeś na Ziemi pierwsze kroki. I nadal z Tobą pozostanę, aby Cię prowadzić, inspirować i i dodawać sił, zanim nie będziesz gotowy, żeby wrócić do swego prawdziwego domu we wspaniałym królestwie Boga Ojca Matki. JESTEM na zawsze Twoim przyjacielem, opiekunem i towarzyszem w Duchu.
JAM JEST archanioł Michał.
Przełożyła Anna Żurowska
Ronna Herman: ronnastar@earthlink.net
OR Cindy Cruess: jn2Cees@aol.com
Tel: (775) 856-3654
For visiting us here at Star*Quest!
If you require any further information on any of our products, services or seminars, please contact Ronna or Cindy during business hours.