Przekazała Ronna Herman
Umiłowany mistrzu, pozwól, że przede wszystkim rozwiejemy Twoje obawy. Proces wznoszenia to dla Ciebie nic nowego, już przezeń przechodziłeś – pomyślnie, wielokrotnie. Każdy z Was jest mistrzem najwyższej rangi – przecież inaczej nie zostałby powołany w szeregi wysłanników gwiazd, pionierów wskazujących innym drogę w czasach bezprecedensowego procesu ewolucyjnego, jakiego właśnie doświadcza Ziemia i ludzkość. Masz w tej dziedzinie kwalifikacje rzeczoznawcy, który w trakcie licznych podróży kosmicznych już tysiące razy udowodnił, że jest mistrzem współtworzenia.
W królestwie świadomości planu fizycznego każda nowa przygoda oznacza też nowe reguły gry, nową misję i całą gamę różnorodnych wyzwań. Zależy nam, byś rozumiał, że ci z Was, którzy wysuwają się na prowadzenie jako wytrawni służebnicy świata, to ludzie, którzy już kiedyś zdobyli ogromne doświadczenie - i w tym wszechświecie, i w jego licznych pod-wszechświatach. Od czasu, kiedy ten wszechświat zaczął się rozszerzać, emisariusze z innych sfer czasowych i innych pod-wszechświatów zostali tu przeniesieni, aby pomagać i nadzorować wykonanie specjalnych programów dla rozwoju ludzkości oraz innych form życia. Zasadniczą boską misją grup specjalnych złożonych z wysłanników gwiazd jest prowadzenie i przeprowadzanie przez kolejne procesy cykliczne ludzi gotowych, żeby się rozwijać i osiągać wyższe poziomy poszerzonej świadomości.
Proces współstwarzania na planie fizycznym jest czymś niezmiernie trudnym, a także wymagającym wielkiej odwagi i mądrości. Wyruszając na spotkanie ziemskiej przygody w krainie szerszego spektrum Światła i cienia, trzeba się przecież zapuścić w nieznane, i to pod zasłoną niepamięci. Umiejętności już zdobyte oraz prawdziwa tożsamość takiego wysłannika gwiazd pozostają ukryte w świętym sercu, często ujawniając się dopiero w późniejszym okresie życia, kiedy zaczął się on przebudzać i słuchać podszeptów Ja wyższego.
Proces wznoszenia się ludzkości i Ziemi [na wyższe poziomy świadomości] jest zjawiskiem pod wieloma względami wyjątkowym, niepowtarzalnym. Wyjątkowym przede wszystkim dlatego, że to ścieżka przyspieszona, co nigdy przedtem nie było możliwe. Co więcej, w kontrakcie misji, jaki zawarli przewodnicy na ścieżce, na czas obecnego etapu ewolucji przewidziano wyposażenie ich w kryształki nasienne pamięci przebudzenia, wyzwalanego przez stan boskiego niezadowolenia. Ja wyższe miało aktywować owe kryształki Boskiego Światła oraz odcisnąć Ci je w świadomości, gdy tylko nadejdzie czas, abyś wyruszył w podróż samo-dociekania lub odkrywania siebie. Spojrzyj, proszę, wstecz na swoje życie, a powinieneś w nim dostrzec momenty albo okresy, kiedy Ja wyższe i aniołowie Cię prowadzący wręcz popychali Cię w określonym kierunku, a nawet stwarzali niespodziewane okoliczności lub załatwiali Ci dyspensy, aby Cię tylko zachęcić do zdobywanie wiedzy i rozwijania pewnych szczególnych umiejętności oraz żeby Ci w tym dopomóc. Nigdy nie byłeś sam, mój Kochany. Twoja misja była i jest zbyt ważna, żeby Cię móc pozostawić samemu sobie. Wielką strategię procesu wznoszenia od początku do końca zaplanowali, zorganizowali i nadzorują Bóg Ojciec Matka, Wielka Kosmiczna Rada Światłości oraz zastępy anielskie, które opromieniają Światłem nasz pod-wszechświat oraz kierują procesami jego stwarzania i rozwoju.
W obecnym życiu niejeden z Was przechodził przez ekstremalne próby i musiał sprostać srogim wyzwaniom, a wszystko po to, ażeby móc się dobrze przygotować do wypełnienia swojej najwyższej ziemskiej misji. Każdy z Was zgodził się jednak stawić czoło własnemu „cieniowi” [czyli ciemnej stronie swego jestestwa] – i to tak rzetelnie, żeby się z nim rozprawić raz na zawsze, ponieważ dopiero zgoda na tę konfrontację uprawnia do uczestnictwa w niezmiernie trudnej i ważnej misji, jaką jest wznoszenie Ziemi i rasy ludzkiej, a wraz z nimi wszelkich aspektów naszego pod-wszechświata, na wyższe poziomy świadomości.
O tak, w najgłębszej głębi Duszy zostałeś zaprogramowany tak, abyś spontanicznie i nieodparcie dążył do Światła, do podnoszenia poziomu świadomości. Ponadto każdy z Was, przewodników na ścieżce wchodzących teraz w rolę służebników świata, został poinformowany, że choćby nawet całym sercem, całą swoją istotą, z całej mocy zmierzał ku wstąpieniu w królestwo Światłości jeszcze w tym życiu, to i tak [nawet gdy cel osiągnie] musi się zgodzić pozostać na Ziemi w powłoce fizycznej tak długo, jak będzie konieczne – pozostać, żeby pomagać zakotwiczać wysubtelnione Światło stwórcze. Czyż nie powtarzaliśmy Wam raz po raz, że jesteście strażnikami, „przetwornikami” i szafarzami Światłości? Ludzie, których sygnatury energetyczne/ pieśni duszy są dostrojone do poziomów czwartego wymiaru i wyższych, mogą magnetyzować i przyciągać do siebie diamentowe cząstki Światła. Cząstki te trzeba następnie ożywiać („aktywować”) energią miłości i współczucia. Bez Was, ukochani strażnicy Światłości stwórczej, proces wznoszenia byłby niewykonalny.
Zachęcamy Cię do częstych odwiedzin i spędzania czasu w rozmaitych piramidach Światła, o których przez te wszystkie lata tyle opowiadaliśmy. Składaj także wizyty w niebiańskim mieście Światła położonym najbliżej miejsca swego zamieszkania i opromieniającym okoliczny obszar. W swojej piramidzie roboczej możesz wizualizować i stwarzać wszystko, czegokolwiek zapragniesz, jeśli to tylko pozostaje w harmonii z Twoją Boską matrycą/ boskim planem, a zarazem służy dobru wszystkich i wszystkiego. Co więcej, właśnie w swojej piramidzie Światła możesz się spotkać z Ja wyższym, aby uzyskać pomoc w rozwiązywaniu dokuczliwych problemów codziennego życia, pomoc tak potrzebną komuś, kto dąży do odzyskania wewnętrznej harmonii.
Tuż przed snem stanowczo zalecamy Ci się udawać do osobistej piramidy Światła, a od czasu do czasu również do miasta Światła, gdzie otrzymasz pomoc w oczyszczaniu, regeneracji, odmłodzeniu i uzdrawianiu swojej powłoki fizycznej. Zanim zaśniesz, poweźmij intencję złożenia wizyty w mieście Światła oraz wstąpienia do jednej z tamtejszych komór akceleracji procesu wznoszenia, mieszczących się tuż przy wejściu do szóstego wymiaru. Jest to niezmiernie dobroczynna i skuteczna metoda równoważenia i harmonizacji ciała. Nade wszystko pragniemy, Umiłowany, pomóc Ci stworzyć sobie na Ziemi, tam gdzie mieszkasz, otoczenie w najwyższym stopniu harmonijne, piękne, zdrowe. Twoją misją jest właśnie wnieść na plan ziemski pokój, obfitość i niebiańską harmonię i w ten sposób stworzyć wokół siebie środowisko bezpieczne i święte, a następnie, służąc innym dobrym przykładem i pomocą, podzielić się z nimi tym wspaniałym darem.
Każdy z Was, członków awangardy, przez lata ujarzmiał swoją naturę emocjonalną oraz, posługując się ciałem mentalnym, zdobywał wiedzę i mądrość, a także starał się zestroić i scalić swój układ czakr głównych. Wszystko to przygotowało przybytek cielesny, czyniąc go zdolnym do wchłaniania, przyswajania, a następnie przekazu wysubtelnionych wibracji Światła Stwórcy. Teraz czas skupić się na świętym sercu i umyśle, starać się zharmonizować ze sobą prawą i lewą półkulę mózgową oraz pełniej otworzyć czakrę korony, tak żeby kolumna Światła łącząca Cię z Twoją Boską Obecnością JAM JEST osiągnęła szerokość głowy (jaką miała pierwotnie). W procesie wznoszenia każdy krok naprzód polega na nawiązaniu aktywnej, świadomej więzi z kolejną postacią (aspektem swego Ja wyższego), mocno zaawansowaną (-nym) w rozwoju. W procesie wznoszenia świadomie zanurzasz się w energii (wstępujesz w pole wibracyjne) swego Ja wyższego, po czym dalej podążasz w coraz to wyższe, coraz wznioślejsze obszary energii Boskiej, nazywanej także wyższymi wymiarami.
W jednym z niedawnych przesłań powiedzieliśmy: Energia elektromagnetyczna nie jest jeszcze w pełni rozumiana. Ogniste siły stworzenia oddziałują na ludzi jako:
1) ogień przez tarcie: ogień cielesny,
2) ogień słoneczny: ogień Duszy,
3) ogień elektromagnetyczny: ogień Ducha.
Postaramy się wyjaśnić, w jaki sposób każda z owych „ognistych sił stworzenia” wpływa na ludzi.
OGIEŃ PRZEZ TARCIE, CZYLI OGIEŃ CIELESNY: Przebywając w ciele fizycznym, podlegasz potężnym siłom natury. Kiedy chcesz coś stworzyć i przejawić w formie materialnej, też musisz działać siłą. Do swej fizycznej powłoki musisz przyciągnąć Boską wolę i moc Boga Ojca, czyli „ogień Ducha” oraz napełnić nim ciało, co daje Ci możność posłużenia się „ogniem przez tarcie”. Człowiek pragnący cieszyć się pomyślnością na materialnym/ fizycznym planie istnienia, koniecznie potrzebuje umiejętności: określania intencji, tworzenia jasnej wizji, skupiania myśli oraz energicznego działania.
Dostajesz gorączki, czyli podwyższa Ci się ciepłota ciała, żeby organizm mógł zwalczyć inwazję drobnoustrojów czy wirusów, stworzeń o niskich wibracjach. Tak samo niektóre symptomy procesu wznoszenia są spowodowane wystąpieniem ognia przez tarcie. Kiedy energie o niskiej częstotliwości wibracyjnej są wypychane na powierzchnię i następuje konfrontacja z negatywnymi skutkami przeszłych myśli i uczuć, możesz czasem poczuć się tak, jakbyś się znalazł w szybkowarze, pod naporem olbrzymiej energii. Bywa, że – kiedy właśnie spalasz stare destrukcyjne bloki energetyczne – ciało rozgrzewa się aż do szczytowych temperatur. Możesz także doznawać uczucia, że kręgosłup zamienił Ci się w „pręt ognisty”. Pojawia się ono, gdy Ja wyższe przekazuje Ci serię wibracji wyższych częstotliwości. Tego rodzaju „naporów energii” wielokrotnie już doświadczyła nasza ukochana wysłanniczka, Ronna. Dzieje się tak, ilekroć – przygotowując ją do poprowadzenia seminarium albo intensywnej sesji channelingowej – w pełni przenikamy jej energię swoją.
OGIEŃ SŁONECZNY, CZYLI OGIEŃ DUSZY: Słońca stworzenia, wspaniałe, potężne i tryskające energią życia, promieniują Ogniem słonecznym na wszystko, co żywe. Stanowi to zewnętrzną manifestację mocy i życiodajnej esencji Najwyższego Stwórcy oraz Boga Matki Ojca. Gdy tylko zaczynasz być człowiekiem świadomym, kiedy zaczynasz słuchać podszeptów Duszy i swojego Ja wyższego, w świętym sercu zapala Ci się „ogień boskiego niezadowolenia” i gorzeje jasnym płomieniem. Ogień słoneczny wielkich Słońc całego wszechświata wszechświatów („omniwersum”) rozŚwietla niebiosa, rozpraszając ciemność – co jest również zewnętrznym przejawem wielkiej potęgi Stwórcy. W miarę jak się zagłębiasz w misteria i cud swojej Jaźni Boskiej, ogień Duszy przeistacza się w ogień Ducha. Odtąd nie jesteś już tylko istotą ludzką z Duszą, odtąd stajesz się Boskim bytem duchowym/ istotą o-Świec-oną radującą się jednym z wielu różnorakich przejawów mocy stwarzania. W ludzkiej Duszy mieszka Duch Boga Ojca Matki. Pełnisz swoją misję, chłonąc i przyswajając tyle tego świętego ognia, ile tylko zdołasz.
OGIEŃ ELEKTROMAGNETYCZNY, CZYLI OGIEŃ DUCHA
Kiedy w skład Twojej sygnatury energetycznej wchodzą już tylko wibracje środkowego czwartego wymiaru lub wyższe, jesteś gotowy, by móc otrzymywać elementarne cząstki Światła Boskiej świadomości o pełnym zakresie widma, cząstki zwane diamentowymi, które stanowią paliwo stworzenia/ stwarzania. Wtedy już nie podlegasz zniewoleniu przez wpływy gęstych wibracji trzeciego/ czwartego wymiaru, ograniczających i pozbawiających siły. Stajesz się wytrawnym mistrzem urzeczywistniającym swoją prawdziwą naturę oraz skutecznym współtwórcą na planie fizycznym - jesteś więc gotów, by magnetycznie ściągać i przyswajać czystą esencję stwórczą, a także zarządzać nią i wypromieniowywać na świat. Elektromagnetyczny ogień stwórczy to część Boskiego dziedzictwa Ci przyrodzonego. Jednakże, aby je objąć, musisz udowodnić, że – zanim uzyskasz pozwolenie, żeby być prawdziwym szafarzem Światłości/ ognia kosmicznego - będziesz odpowiedzialnym zarządcą tego wspaniałego, potężnego ognia Ducha.
Tą ważną informacją, całkiem niedawno udzieloną naszej wysłanniczce, zakończymy niniejszy list. Zawsze jesteśmy przy Tobie, aby Cię prowadzić, strzec, chronić i inspirować. Jesteśmy Ci głęboko wdzięczni i ofiarowujemy wieczystą miłość.
JAM JEST archanioł Michał.
Przełożyła Anna Żurowska
Przekazała Ronna Herman
Umiłowany mistrzu, przede wszystkim pragniemy wyjaśnić, CZYM WZNOSZENIE („w-niebo-wstępowanie”) NIE JEST. W obecnym stadium ewolucji wniebowstąpienie w ciele fizycznym byłoby możliwe jedynie w przypadku kilku niezmiernie wysoko rozwiniętych awatarów – tych, którzy otworzyli ludzkości ścieżkę „w-niebo-wstępowania”, czyli wznoszenia się na wyższy poziom świadomości. To umiłowany Joszua razem z wieloma wielkimi awatarami oraz królestwem aniołów przygotowali grunt dla tego niezwykłego procesu, a także zasiali kosmiczne ziarna Światłości stwórczej.
Ten, kto w dzisiejszych czasach chciałby wniebowstąpić w ciele fizycznym, musiałby je niemal całkowicie przeistoczyć w wibracje Boskiego Światła oraz podnieść harmonikę swojej pieśni Duszy co najmniej do poziomu najwyższych planów piątego wymiaru. Zakładanie samej możliwości przemiany gęstej materii ciała fizycznego ze środowiska trzeciego/ czwartego wymiaru w piątowymiarowy przybytek Światła w ciągu jednego żywota to iście pobożne życzenia.
Wy, awangarda, wysłannicy gwiazd, dostarczacie „paliwa”, diamentowych cząstek Światła, ożywiających owe nasiona wznoszenia, zasiane na Ziemi ponad dwa tysiące lat temu. Ludzkość jest na etapie oczyszczania, które ją przygotowuje do znacznie większego rozwoju świadomości. W ten proces włącza się coraz więcej Dusz, toteż na całej Ziemi szerzy się on w postępie geometrycznym.
W obecnym stadium przemian ewolucyjnych Światłość Stwórcy tchnie swą moc przeistaczającą w ciała fizyczne aspirantów/ uczniów na ścieżce. Przebudza to komórki wyższej świadomości, tak że rozbłyskuje w nich alchemiczna formuła transformacji. Przechodzisz więc przez proces oczyszczania pola aury ze znacznej części wynaturzonych stereotypów wibracyjnych zagaszających blask aury. Właśnie to zagaszenie aury stanowi przyczynę równie wynaturzonych objawów na poziomie ciała fizycznego.
W komórkach ciała zalegają toksyny, które trzeba uwolnić albo tak przetworzyć, abyś z harmonijnych wibracji swojej wielopoziomowej struktury cielesnej mógł ponownie utworzyć jedną funkcjonalną całość. Podobnie jak pole auryczne, zamglone i pełne bloków negatywnej energii, tak też i komórki ciała świetlistego utraciły blask, stały się mgliste i mroczne. W sobie i wokół siebie wciąż masz boskie komórki, które - z braku pożywienia - z biegiem czasu stawały się coraz bardziej nikłe, słabiej rozświetlone. Tak samo niszczałoby ciało fizyczne, gdybyś się karmił wyłącznie zanieczyszczonym jedzeniem – a po dłuższym czasie uległoby nawet całkowitemu unicestwieniu. Tymczasem egotyczne ciało pragnieniowe, przebiegłe i uparte, bezustannie popycha Cię w kierunku coraz to nowych wrażeń cielesnych, skłaniając do samopobłażania, co często fatalnie się kończy.
Trzeba rozumieć, że rozmaite części ciała współbrzmią z bardzo wieloma różnymi stereotypami wibracyjnymi – w zależności od szybkości obrotów oraz czystości całego układu czakr. Toteż powinieneś zawsze dążyć do tego, aby na każdym poziomie swego Ja wyższego, z którym się właśnie łączysz i scalasz, osiągać i utrzymywać stan jak największej harmonii – zdając sobie sprawę, że ten proces nigdy się nie kończy, ponieważ we wszelkie poziomy stworzenia wpisane jest wrodzone pragnienie, by sięgać jeszcze wyżej, by zdobywać kolejne, jeszcze wyższe stany świadomości.
Pomyśl tylko, ludzie doświadczają czterech rzeczywistości jednocześnie: fizycznej , mentalnej, emocjonalnej i astralnej. W świecie fizycznym, materialnym, gdzie główną rolę odgrywają ciało i zmysły fizyczne, właśnie stan zdrowia decyduje o stopniu, w jakim aktywnie działasz oraz w tym, jak wiele dzięki temu zaznajesz radości. Wznoszenie się na wyższe poziomy świadomości to proces stopniowego przebudzania się. Wskutek tego przebudzania uświadamiasz sobie podszepty Duszy i dociera do Ciebie jej mądrość, a także mądrość tego Ja wyższego (zwanego też nad-Duszą, nadświadomością czy świadomością wszechogarniającą), z którym masz bezpośredni kontakt. Wstąpienie na ścieżkę o-Świec-enia zapoczątkowuje proces rozwoju pełnej świadomości/ bacznej przytomności umysłu. Najpierw musisz się skupić na swoich aspektach fizycznych: na ciele, układzie czakr, naturze emocjonalnej i możliwościach umysłowych. Z czasem, kiedy już zrównoważysz, zharmonizujesz własną fizyczność i w pewnym stopniu przyswoisz jej świadomość jedni, staniesz się gotowy do przyjęcia stereotypów wibracyjnych, mądrości, atrybutów oraz zdolności właściwych rzeczywistości wyższego czwartego i niższego piątego wymiaru. Ten to właśnie proces nazywamy wznoszeniem - wznoszeniem się świadomością [„w-niebo-wstępowaniem”, wstępowaniem na wyższe poziomy świadomości lub w wyższe sfery bytu].
Masz ciało eteryczne zawierające pełną autentyczną kopię ciała fizycznego, mentalnego i emocjonalnego. Kiedy umierasz i zostaje przerwany tak zwany srebrny sznur, całkowicie opuszczasz ciało, które bezzwłocznie zaczyna się rozkładać. Zostaje Ci tylko powłoka ciała subtelnego, składająca się z emocjonalnej i mentalnej substancji astralnej. Musi ona ulec rozproszeniu, zanim Dusza będzie mogła przejść na wyższy poziom pełnej świadomości. Wyjaśnialiśmy już, że Dusze nieprzebudzone są kierowane do czegoś w rodzaju „oddziałów intensywnej opieki medycznej”, gdzie pole auryczne każdej Duszy poddaje się silnemu napromieniowywaniu Miłością/Światłem Stwórcy - tak długo, aż skorupa negatywnej, sprzeniewierzonej energii ulegnie całkowitej przemianie.
Ważne, abyś rozumiał, że proces pośmiertny (tzw. „przejście na drugą stronę”) zmienił się zasadniczo. Żadna dusza nie odchodzi już w niższe sfery astralne, aby tam oczekiwać na ponowną ziemską inkarnację. Człowiek świadomy swojej prawdziwej natury i którego pieśń duszy współbrzmi przynajmniej z wyższym czwartym/ niższym piątym wymiarem, automatycznie przechodzi na odpowiedni dla siebie plan bytu, gdzie wszystko wygląda bardzo podobnie do rzeczywistości ziemskiej, jaką właśnie za sobą pozostawił – podobnie, ale o wiele wspanialej, radośniej, także dlatego, że można tam zaznać więcej miłości i spokoju. Owe wrota sfer niebiańskich przekroczysz całkowicie świadomie. Na wstępie dokonasz przeglądu właśnie minionego życia, ale ze stanowiska obserwatora. Będziesz się też mógł pożegnać z ludźmi za życia bliskimi sercu, którzy jednak, o ile nie należą do Twojej najbliższej rodziny Duszy, zaczną odtąd odpływać w niepamięć.
O tym, do jakiego trafisz wymiaru i podwymiaru, a zatem z jakich poziomów będziesz mógł czerpać wiedzę kosmiczną, zadecyduje rodzaj częstotliwości wibracyjnych, jakimi promieniujesz lub z jakimi współbrzmisz. Twoje ciało eteryczne i astralne otacza pole aury, będące albo niczym szata ze Światła, albo jak całun negatywnych, dysharmonijnych energii nagromadzonych w trakcie doświadczeń licznych przeszłych żywotów. Składasz się z jednostek energii: mentalnej, emocjonalnej, fizycznej, astralnej i duchowej. Musisz przyjąć do wiadomości oraz zaakceptować fakt, że jesteś stworzony z mocarnej energii pierwotnej iskry Boskiej świadomości. Jako świadomy siebie współstworzyciel jesteś też –dzięki potędze swych myśli, uczynków i intencji – reżyserem lub dyrygentem tej energii.
Istniejesz w zawrotnym wirze energii, w wirującym polu sił, których substancję stanowi albo prasiła życiowa, Światło o niepełnym zakresie widma właściwe niższym wymiarom, albo cudowne, uniwersalne diamentowe cząstki Światła stwórczego z wyższych sfer świadomości. O rezultacie (s)twórczej działalności człowieka decyduje stan umysłu oraz rodzaj/ jakość rezonansu jego natury emocjonalnej. Prawo kosmosu stanowi, że skoro jako współstwórca formułujesz pomysły/ myśli oraz je przejawiasz, czyli nadajesz im postać, sam musisz potem doświadczyć tego, co powstało w wyniku Twych własnych myśli i uczynków.
Masz zostać umiejętnym, sprawnym reżyserem sił energii kosmicznej. Bądź więc obserwatorem świadomym, zachowuj postawę dystansu, bezstronności, oderwania od emocji. Nie dawaj się wciągać w wiry negatywnych energii wytwarzanych przez innych. Naucz się funkcjonować jako człowiek silny, w pełni nad sobą panujący, tak jak przystało reżyserowi/ dyrygentowi świętej energii. Nie pozwól zakłócić sobie spokoju, pogody ducha, harmonii wewnętrznej. Jeśli jednak od czasu do czasu, w chwili słabości odezwie się Twoja ludzka natura, to pamiętaj, proszę, aby na chwilę przystanąć, wziąć głęboki oddech i ponownie się w sobie skupić. Jednocześnie przywołaj fioletowy płomień, niechże wystrzela, niech buzuje, aby przemieniać i rozpraszać wszelkie dysharmonijne energie. Niekiedy nazbyt ostro się osądzasz, moje Kochanie. Wcale nie oczekujemy od Was doskonałości.
To właśnie promienne Światło Twojego Ja wyższego - a inaczej: nadduszy /wszechduszy, świadomości wszechogarniającej – powoli przenika ciało fizyczne i emocjonalne i w ten sposób z czasem uwalnia je od pokładów negatywnego śmiecia astralnego. Podobnie zbiorowa wszechdusza całej ludzkości stopniowo rozsnuwa i rozprasza powszechne negatywne stereotypy myślowe z planów astralnych, stereotypy skażone i wynaturzone – te, które w przeszłości nazywano „świadomością zbiorową”. Główne przymioty wszechduszy to miłość, spokój i radość. Myśli większości ludzi są na ogół przypadkowe, pozbawione celu. Kiedy dzięki treningowi spowalniania częstotliwości fal mózgowych zdobywasz umiejętność trwania w stanie alfa, umożliwia Ci on doskonałą koncentrację i precyzyjną klarowność procesów myślowych - a zarazem nadaje podświadomości jasne ukierunkowanie. The Alpha Master Techniques (Techniki opanowania stanu alfa) to narzędzie niezwykle potężne, oddziaływające na głębokim poziomie. Prawda, że zdolność pojmowania jest przymiotem świadomości, ale to podświadomość przetwarza napływające informacje i to ona podejmuje działanie. Mistrzowskie opanowanie techniki stanu alfa pozwala trwać w stanie świadomości alfa, umożliwiającym porozumiewanie się z własną podświadomością oraz oddziaływania na nią. Zdolność nawiązywania bezpośredniego kontaktu i komunikacji zarówno z głęboką warstwą psychiki instynktowej, jak i świętym umysłem przekracza wszak możliwości siły woli. Dzięki tej zdolności będziesz mógł spontanicznie podejmować najlepsze decyzje oraz działania słuszne i prowadzące do osiągnięcia zamierzonych celów.
Gdy tylko część Twego jestestwa, którą nazywają Duszą, obejmuje należną sobie pozycję kierowniczą w stosunku do ja fizycznego, rozpoczyna się proces wznoszenia na wyższe poziomy świadomości. Sytuacja ta przypomina włączenie zapłonu w DNA, czyli tam, gdzie się zawiera projekt doskonałego ciała świetlistego Adama(Ewy) Kadmona. Dzięki wyższym częstotliwościom świetlnym, jakie zacząłeś przyswajać, w DNA aktywuje się szereg kodów dotąd utajonych. W owe wyższe wibracje świetlne wpisane są określone kody koloru i harmonii, które będą oddziaływały na wszystkie komórki i narządy ciała. Z czasem komórki te zaczną chłonąć i przetwarzać Światło, a następnie przenikać całą powłokę fizyczną i nieuchronnie na nią wpływać.
Wówczas rozpoczyna się proces transmutacji, wskutek którego wszelkie toksyny, traumy emocjonalne, bolesne wspomnienia i przeżycia nagromadzone i odciśnięte w ciele zaczynają się ujawniać, „wypływać na powierzchnię” w postaci najrozmaitszych przykrych objawów fizycznych, na przykład bólów i dolegliwości w różnych częściach ciała, symptomów grypopodobnych, bólów głowy, chwilowej dezorientacji, „splątania” i utraty pamięci oraz mnóstwa innych.
Kolejny etap przebudowy pola aury obejmuje ciało emocjonalne oraz astralne plany świadomości. W miarę rozwoju ciało fizyczne potrafi przyswajać coraz to subtelniejsze komórki Światła. Rzeczywistość czwartowymiarowa zaczyna się kruszyć, a Twój świat ułudy jawi Ci się jako zniekształcony, zafałszowany i pełen chaosu. Może się wtedy zacząć rozpadać system Twoich wierzeń religijnych, przez co czujesz się nagle bezradny, pozbawiony oparcia, światła przewodniego, ukierunkowania. Właśnie na tym etapie łączy się z Tobą i przenika Cię Ja wyższe. W ten sposób, że aspekt Twego Ja wyższego zwany wszechduszą/ wszechogarniającą świadomością, rezydującą w gwieździe duszy (czyli ósmej czakrze) zaczyna przesyłać impulsy w postaci „pakietów świetlnych” lub promieni wyższych częstotliwości Twemu świętemu umysłowi, świętemu sercu i całemu układowi czakr. Promienie te nie tylko budzą Twoje zdolności intuicyjne, ale i przekazują istotne informacje, pozwalające Ci zrozumieć, kim jesteś naprawdę. Mogą one też wywołać stan „boskiego niezadowolenia”.
Twoja diamentowa Boska komórka rdzenna wchłania teraz coraz więcej Boskiego Światła, które aktywuje i wzmaga moc Promieni Boskiej świadomości obecnych w głębi świętego serca. Proces ów został zakodowany zarówno w Twoim Boskim projekcie/matrycy, jaki i w DNA. Na tym etapie Twoje komórki zaczynają już reagować na Światło jako na główne źródło energii. Przede wszystkim z tego powodu aspiranci na ścieżce często radykalnie zmieniają sposób odżywiania, preferując odtąd jedzenie bardziej lekkostrawne, odpowiedniejsze dla swoich ciał fizycznych i emocjonalnych, nasyconych diamentowymi cząstkami Światła – strawą bogów.
W miarę jak szybujesz w coraz wyższe sfery wysubtelnionego Światła, zmysły fizyczne wyostrzają Ci się i uwrażliwiają na odbiór barw i dźwięków. Spotęgowanie się możliwości zmysłów fizycznych świadczy o tym, że komórki tworzące Twoje pole auryczne przystąpiły już do dzieła oczyszczania się z ciężkiej, ograniczającej energii, jaka od tysiącleci w nich zalega. W owo więzienie, pełne zamgleń otumaniających zmysły, w to narzędzie ludzkiego zniewolenia, stopniowo zaczynają wnikać komórki Światła, dzięki czemu ludzkie aury będą się rozświetlać i jaśnieć, w miarę jak coraz to więcej Dusz przebudza się i uświadamia sobie swój wewnętrzny Boski potencjał. Ciało fizyczne musi się powoli oswajać z przeistaczającym działaniem Światła żywego, ażeby – zgodnie z planem dla całej ludzkości - móc odzyskać, odtworzyć swoje pierwotne ciało Świetliste.
Nie zważaj, Umiłowany, na chaos i zniszczenie, jakie się szerzą na Ziemi. Dzień po dniu żyj ześrodkowany w świętym sercu/ ośrodku mocy solarnej, tak abyś mógł przyswajać ciału fizycznemu jak najwięcej Światła Stwórcy. Ten bezcenny dar będziesz następnie słać w głąb Ziemi oraz w świat upostaciowiony. Bądź pewien, że połączone wysiłki służebników świata obecnych na całej planecie znacząco ją zmieniają. Razem stanowimy nieodpartą siłę, wiodącą ku największemu dobru.
Na zawsze pozostając Twoim wiernym opiekunem i obrońcą,
JAM JEST archanioł Michał
Przełożyła Anna Żurowska
Przekazała Ronna Herman
Umiłowany mistrzu, na Ziemi szaleje epidemia Światła! Wprawdzie wysubtelnione wibracje Boskiej Światłości bombardują wszystkich mieszkańców Ziemi, lecz każdy może wchłonąć i przyswoić jedynie takie wibracje świetlne, jakie jego ciało fizyczne zdoła przyjąć i w sobie pomieścić. Cieszyć się dobrodziejstwem Boskiej Światłości oraz z niej korzystać może tylko ten, kto je potrafi „metabolizować”.
Utrwal sobie sens określenia: MEMBRANY ŚWIETLNE, ponieważ jest ważne, abyś miał jasne pojęcie, co ten termin oznacza. Gdy wyruszałeś w podróż do złudnych rzeczywistości trzeciego i czwartego wymiaru, zasnuto Ci pamięć membraną świetlną. Membrany świetlne przesłoniły Ci też wejścia do świętego serca i świętego umysłu. Również trzecie oko, wzrok wewnętrzny, otulała/ otula Ci błona świetlna. Skoro tylko Twoje Ja wyższe zdecyduje, że czas, aby trzecie oko Ci się otwarło, poczujesz na czole przypływ spiętrzonej fali świętej energii. Owe szczególne wibracje otwierają nasienne kryształki Światła spoczywające w szyszynce, dzięki czemu zaczynają się w Tobie rozwijać zdolności porozumiewania się telepatycznego.
Większość z Was musiała słyszeć o nieprzekraczalnym pierścieniu, czyli cienkiej membranie promieniowania świetlnego, jaka otaczała planetę. Miała ona służyć swego rodzaju ścisłej kwarantannie. Owa membrana światlna została stopniowo rozproszona i już opuściła atmosferę Ziemi. Znikły zatem kosmiczne zapory informacyjne i mądrość kosmiczna z kolejnego, wyższego niż dotąd poziomu może teraz płynąć do wybranej grupy służebników świata/ wysłanników kosmicznych. W ciągu wielu wcieleń wszystkie te dzielne dusze przechodziły w wyższych wymiarach intensywne szkolenie przygotowawcze. Było ono nieodzowne, aby im wpajać wyższe nauki duchowe w sposób precyzyjny, systematyczny i uaktualniany. Zgodnie z prawem kosmicznym zanim ktoś przejdzie na kolejny, wyższy poziom poznania - koniecznie musi doświadczyć prawd dotychczas poznanych oraz gruntownie je sobie przyswoić. Jest to wyjątkowa, specjalistyczna ścieżka inicjacji. Mistrzowie niebiańscy z Kosmicznej Rady Światłości nie nauczają jawnie. Działają wyłącznie za pośrednictwem swoich uczniów oraz tzw. wtajemniczonych, którym przeważnie dają tylko natchnienie do podejmowania zadań. Wtajemniczeni pracują na poziomach mentalnych, również na ogół w ukryciu. Jedynie niektórzy z nich aktywnie nauczają publicznie, mając za zadanie przede wszystkim tak ludzi inspirować, żeby zechcieli stać się służebnikami świata.
Wytrwale podążający ścieżką sobie przeznaczoną są już bliscy całkowitego ukończenia etapu o-Świec-enia, przez który przechodzili w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Kiedy osiągniesz mistrzostwo wewnętrzne, nie będziesz już szkodzić słowami ani myślami, jako że w Świetle miłości i prawdy krytycyzm i negatywizm nigdy sie nie ostanie. Potrzeba służenia wynika z wewnętrznego impulsu Duszy. Pragnienie stanowi główny impuls ego. Już prawie zakończyłeś etap, w trakcie którego człowiek przechodzi od kierowania się impulsami i naporami egotycznego ciała pragnieniowego do wsłuchiwania się w myśli i natchnienia płynące wprost z Duszy. Centrum Twojej uwagi przesunęło się w kierunku świadomości grupowej oraz sposobów służenia ludzkości. Jesteś też na najlepszej drodze do odejścia od samolubstwa, od interesów własnych, od „ja”, „mnie” i „moje”, aby się utożsamić ze świadomością „my” i „nasze”, ze świadomością jedni. Myśli intuicyjne podsuwane Ci przez kierowników duchowych, aniołów i Ja wyższe oraz telepatyczne prowadzenie przez te istności zaczną docierać do Ciebie tym wyraźniej, tym czytelniej, im więcej będziesz wchłaniać czystego Światła Boskiego. Poszerza Ci się rzeczywistość osobista, dotychczas obejmująca światek skoncentrowany wokół świadomości „mnie” i „moje”. Teraz zaczyna ona ogarniać cały świat, cały układ słoneczny i jeszcze dalej, i coraz więcej. Bolesnych wydarzeń życiowych nie traktujesz już jako ‘przeznaczenia” lub „kary”, zdając sobie sprawę, że są to jedynie wyzwania, sposobności rozwoju.
Szybko opuszczasz wir energii lub, inaczej mówiąc, pasmo myślokształtów świadomości zbiorowej, jakie stworzyła ludzkość, a które jest wirem działań pełnych przemocy. W procesie w-niebo-wstępowania świadomie wznosisz się na coraz wyższe poziomy energii/ pola wibracyjne swoich *„Naddusz” (lub: świadomości wszechogarniających). Zawsze podążasz wzwyż, ku coraz wznioślejszym polom energii Boskiej zwanym wyższymi wymiarami.
(*Naddusze – inna nazwa Twoich licznych Ja/Jaźni wyższych) R.H
Dusza zna wszelkie niezrównoważenia i dysharmonie – zarówno te przeniesione z minionych wcieleń, jak i powstałe w tym życiu. Zrobi więc wszystko, co może, aby Ci je uprzytomnić, ponieważ dopiero wtedy możesz je skorygować, a po skorygowaniu dostroić się do kolejnego poziomu swego Ja wyższego i harmonijnie z nim współbrzmieć. I właśnie to jest głównym celem istnienia Duszy. Tak Dusza, jak i Twoje Jaźnie wyższe dołożą też wszelkich starań, aby Ci podnieść wibracje oraz zharmonizować fluktuacje energetyczne ciała emocjonalnego i mentalnego. Kiedy - w miarę postępów na ścieżce – zaczniesz przyswajać wyższe wibracje świetlne, doświadczysz też skutków stężonych wibracji świętego ognia kosmicznego/ gorąca. Ogniste moce stworzenia zaczną na Ciebie oddziaływać w trojaki sposób. Doświadczysz: 1)ognia przez tarcie, to jest ognia cielesnego, 2)ognia słonecznego, czyli ognia Duszy 3)oraz ognia elektromagnetycznego lub ognia Ducha.
Ostatecznie nauczysz się rozpoznawać źródło energii wibracji rozmaitych bytów świetlnych, z którymi nawiążesz współpracę. Będziesz także odróżniał moce subtelne od Promieni. Musisz się stać boskim obserwatorem, mistrzem dystansu/ bezstronności.
Wiesz, kim jesteś, tego już nie musimy Ci mówić. Prosimy więc tylko, abyś – wznosząc się na coraz wyższe poziomy służby dla świata - wytrwale utrzymywał ośrodek swej mocy w świętym sercu. Zapuszczając się coraz to dalej w królestwo mistrzów niebiańskich, stwierdzisz, że ścieżka służby przez Ciebie wybranej staje się tak lekka, jakby prawie nie wymagała wysiłku. Największe wyzwania i próby masz już za sobą, przyciągasz coraz więcej Boskiej Światłości. W miarę jak będziesz coraz zupełniej się podporządkowywał przeistaczającym wibracjom miłości, siły, które dotąd toczyły w Tobie walkę wewnętrzną, będą stopniowo zmniejszać napór. Jednak, mój mężny wojowniku pokoju, musisz zachować czujność! Bacz, abyś nie robił niczego, co by Cię uczyniło celem dla sił negatywnych wibracji! Obecnie uczysz się kierowania siłami wyższymi. W miarę wydoskonalania umiejętności właściwych mistrzowi urzeczywistnionemu, nauczysz się rozróżniać także naturę i siłę wszelkiej energii Cię otaczającej.
Kosmicznej mądrości i boskiej prawdy mogą dostąpić wszyscy ludzie o otwartych umysłach i miłujących sercach – zawsze, w każdej epoce. Pora zrozumieć, jakie miejsce na drabinie ewolucji przypada człowiekowi. Każdy powinien i poznać, i zapragnąć spełnić swoje przeznaczenie.
Musisz rozumieć oraz znać swoje miejsce, swoją przynależność grupową. Musisz znać swoje miejsce oraz zrozumieć lub rozpoznać swoją przynależność grupową
1. Najpierw zostaje się tak zwanym aspirantem na ścieżce.
2. Kiedy już osiągniesz pewien poziom równowagi i harmonii wewnętrznej oraz uzyskasz dostęp do świętego serca i świętego umysłu, stajesz się wtajemniczonym na ścieżce.
3. Wkroczywszy na pierwszy poziom samoświadomości (świadomości Jaźni), zostajesz uczniem/ pracownikiem Światłości. Tę podróż w głąb świadomości Duszy niegdyś nazywano „przechodzeniem przez kolejne inicjacje”. Jest to termin przestarzały.
4. Wreszcie przychodzi czas, kiedy membrany świetlne strzegące wejścia do świętego serca i świętego umysłu się rozpraszają. W miarę jak wysubtelniasz swoją sygnaturę energetyczną oraz pieśń duszy, wzmaga się Twoja zdolność przemieniania informacji w mądrość (poprzez przyswajanie sobie i praktykowanie tych prawd wyższych, które uznałeś za własne) – toteż możesz już przejść z Auli Nauki do Auli Mądrości na wyższych poziomach mentalnych. Na tym etapie jesteś już na najlepszej drodze do mistrzostwa wewnętrznego i jesteś gotów, by stać się służebnikiem świata.
DLA WSZYSTKICH NA ŚCIEŻCE DUCHOWEJ: Wibracjom, jakie tworzyły Twój osobisty światek w rzeczywistości trzeciego/czwartego wymiaru musisz teraz przywracać pierwotny zakres widma Światła i cienia – oto Twoje główne zadanie. Gdy je wykonasz, wahadło świadomości przestanie Ci oscylować w tak wielkim zakresie rozpiętości między krańcami biegunów pozytywnego i negatywnego, wskutek czego zarówno Twoja natura mentalna, jak i emocjonalna znowu osiągną stabilność i możność skupienia. Stanowi to ważny etap nauki życia w stanie zogniskowania uwagi w świętym sercu i świętym umyśle. Uczeń na ścieżce oświecenia musi dążyć do ześrodkowania się w sercu w połączeniu z postawą dystansu/ bezstronności wspartą zdolnością mądrego wnikliwego rozeznania.
Osoba nieprzebudzona dokonuje wyborów bardziej nieświadomie niż świadomie, inteligentnie. Żyje ona w stanie pseudo lub częściowo świadomym. Pierwszym przebłyskiem samoświadomości staje się właśnie uprzytomnienie sobie stanu niepełnej świadomości. Wtedy dopiero zaczyna się dążyć do otworzenia się/ przebudzenia na podszepty Duszy, bez których nie sposób stać się ani człowiekiem duchowo świadomym, ani samourzeczywistnionym mistrzem.
Kiedy ulegasz rozdrażnieniu i dajesz mu wyraz głośnym krzykiem i agresją – także w myślach – posługujesz się energią astralną, która zanieczyszcza Ci pole auryczne. Stałe korzystanie z tego źródła energii spowoduje utworzenie się negatywnego myślokształtu, ten zaś kiedyś będzie musiał zostać rozproszony zgodnie z działaniem prawa koła. Wyobraź sobie swoje ujemne myślokształty - zauważ, że każdy z nich stanowi jeszcze jedną cegłę w murze Twego więzienia emocjonalnego. Pamiętaj: składasz się z jednostek energii tworzących Twoją sygnaturę energetyczną, a ostatecznie pieśń duszy. Musisz się nauczyć panować nad myślami i ogniskować moc. Siła myśli wzrasta zależnie od intensywności i powtarzalności myśli nasiennych. Naucz się skupiać na tym, co najlepsze w ludziach i okolicznościach jawiących się w wewnętrznym kręgu Twego własnego Światła – oto jeden z najważniejszych aspektów tworzenia osobistego środowiska w piątym wymiarze.
Zarówno umysł nieświadomy, jak i podświadomy rozumie głównie język obrazowy. Dlatego zaplanowana, starannie dobrana praktyka i doskonalenie umiejętności obrazowania i wizualizacji ogromnie przyspiesza wysubtelnianie obu tych umysłów oraz ich dostrojenie się do umysłu nadświadomego.
Dusza potrzebuje narzędzia ekspresji na planie fizycznym, aby móc przejawiać potęgę i wspaniałość stworzenia. Musisz się chronić przed emocjonalnym zamętem, jaki panuje w świadomości zbiorowej ogółu ludzi, wznieść się ponad strefę jego oddziaływania. Jednocześnie trzeba też skutecznie funkcjonować pośród ludzi i w codziennym życiu rozprzestrzeniać swoje Światło. Nie można się odosabniać, zaniedbując świat materialny, ażeby się poświęcić dążeniu do oŚwiecenia. Nieżyciowy, nieobecny myślami mistyk nie jest potrzebny nikomu. Obecnie łączy się wschodnie praktyki medytacyjne skupione na własnym wnętrzu z działaniem w stylu zachodnim, twórczym i zorientowanym na świat zewnętrzny.
W środowisku trzeciego/ czwartego wymiaru ciało mentalne przejawia skłonność do rzutowania treści psychicznych w przyszłość, co rodzi lęki i poczucie niepewności. Ciało emocjonalne zawsze odtwarza wydarzenia z przeszłości – napawając się kilkoma miłymi wspomnieniami, ale przeważnie przeżywając na nowo porażki i cierpienia. Natomiast chwila obecna umyka człowiekowi właściwie wcale niezauważona - chyba że się akurat rozgrywa jakaś akcja wystarczająco dramatyczna, aby wymusić uwagę, a to, czy ma ona charakter pozytywny, czy negatywny, jest bez znaczenia.
Musisz zadbać o wytworzenie silnej i rozbudowanej/wielostronnej więzi zarówno między ciałem mentalnym i emocjonalnym, jak między Duszą a Ja wyższym. Więź taka umożliwi Ci wykształcenie wartości subtelniejszych, duchowych. Gdy tylko nawiążesz kontakt z wyższymi wibracjami Boskiej mądrości, z wyższych planów intuicyjnych spłyną na Ciebie olśniewające idee i pomysły. Może to wywoływać huśtawkę nastrojów: euforię, kiedy narasta w Tobie błogostan, a gdy go tracisz, przygnębienie. Okresy depresji będą jednak stopniowo coraz mniej przytłaczające, coraz rzadsze. Bądź pewien, że ego i egotyczne ciało pragnieniowe będą się buntować oraz opierać usiłowaniom Duszy i Ja wyższego, a także starać się umocnić Cię w nawykowym dbaniu wyłącznie o własne małe ja i jego samolubne pragnienia. Toteż musisz nawiązać łączność ze strefą świętego umysłu, aby się móc nauczyć wnikliwego rozeznania duchowego. Należy nieustannie śledzić i krytycznie oceniać własne słowa, uczynki i ich motywy, co z czasem pozwoli Ci wykorzenić stare nawyki i stać się panem siebie, zamiast niewolnikiem małego ja. Nie zapominaj, że WSZELKIE poznanie jest pewną formą Światła.
Koniecznie staraj się zrozumieć cel obecnego wcielenia oraz jaką rolę masz w nim spełnić. Chcąc pojąć, kim naprawdę jesteś, dlaczego działasz i reagujesz w taki a nie inny sposób, a także jak możesz rozwinąć swój największy talent oraz zdolności potencjalne, musisz się zwrócić w głąb siebie. Właśnie to powinno być teraz Twoim głównym dążeniem. Tajemnica Twojej prawdziwej Jaźni i najważniejszych zadań obecnego życia odsłoni Ci się w trakcie refleksji, kontemplacji oraz medytacji w działaniu.
Jesteś ośrodkiem energetycznym, naczyniem/ ciałem fizycznym mieszczącym w sobie pewną ilość czystej esencji Stwórcy. Twoją odpowiedzialnością jest: 1) przyswajać energię Światła i używać jej w takim stopniu, w jakim jest Ci potrzebna, aby wzrastać w siłę, 2) ale całą nadwyżkę tej energii musisz wysyłać światu, dla dobra wszechistnienia.
Oddanie boskiej misji i prawu kosmicznemu oznacza przestrzeganie wszystkich praw uniwersalnych, w miarę jak Ci się one objawiają. Ścieżka wznoszenia wymaga nieustannego wysiłku, aby wybierać to, co najwyższe, co służy największemu dobru oraz gorącego pragnienia, by służyć. Musisz więc wziąć odpowiedzialność za wszystkie uczynki, za całą energię, jaką naznaczasz piętnem swoich emocji i intencji, tak dobrych, jak i złych – energii, która do Ciebie powróci zgodnie z prawem koła.
Celem Twego obecnego żywota jest stać się służebnikiem Światłości, a najszybszą drogą do tego poziomu mistrzostwa wewnętrznego - pobudzanie w sobie płomienia Boskiej mocy. Mistrzostwo wewnętrzne/ samourzeczywistnienie zdobywa się stopniowym wzrastaniem, maleńkimi kroczkami, a nie susami giganta.
Zachęcamy Cię, mój Kochany, abyś - jakikolwiek poziom świadomości duchowej dotąd osiągnąłeś – priorytetem życia uczynił ścieżkę do świadomości wyższej. Świat i rzeczywistość, jakich doświadczałeś w przeszłości, obecnie szybko się zmieniają. Masz teraz złotą sposobność, aby przyłączyć się do tych, co tworzą nowy wspaniały świat dla siebie i swoich bliskich. Masz także prawo pozostać w negatywnym środowisku świata rzeczywistości niższej, świata poddawanego teraz pospiesznemu oczyszczaniu i modyfikacjom, co powoduje chaos i przeogromne zmiany, jakich właśnie doświadcza ogół ludzi i Ziemia. Co wolisz? Bez względu na to, co wybierzesz, będziemy Cię prowadzić i ochraniać – w granicach prawa kosmosu – i zawsze będziemy Cię kochać ponad wszelką miarę.
JAM JEST archanioł Michał
Przełożyła Anna Żurowska
Ronna Herman: ronnastar@earthlink.net
OR Cindy Cruess: jn2Cees@aol.com
Tel: (775) 856-3654
For visiting us here at Star*Quest!
If you require any further information on any of our products, services or seminars, please contact Ronna or Cindy during business hours.